O sytuacji w polskiej branży drzewnej i meblarskiej oraz potrzebie systemowych działań naprawczych opowiada Jarosław Michniuk, Wiceprezes Ogólnopolskiej Izby Gospodarczej Producentów Mebli i Prezes Zarządu Paged Meble. Ekspert będzie uczestniczył w panelu dyskusyjnym na temat globalizacji rynku meblarskiego podczas wrześniowego X Ogólnopolskiego Kongresu Meblarskiego w Poznaniu.
O sytuacji w polskiej branży drzewnej i meblarskiej oraz potrzebie systemowych działań naprawczych opowiada Jarosław Michniuk, wiceprezes Ogólnopolskiej Izby Gospodarczej Producentów Mebli i Prezes Zarządu Paged Meble. Ekspert będzie uczestniczył w panelu dyskusyjnym na temat globalizacji rynku meblarskiego podczas wrześniowego X Ogólnopolskiego Kongresu Meblarskiego w Poznaniu.
Najbliższa edycja Ogólnopolskiego Kongresu Meblarskiego poświęcona będzie sytuacji nie tylko w branży meblarskiej, ale w całym sektorze drzewnym. Jakie wyzwania stoją dziś przed polskim przemysłem drzewnym i meblarskim?
Jarosław Michniuk : Hasłem przewodnim tegorocznego Kongresu powinna być konkurencyjność polskiego przemysłu drzewnego i meblarskiego. Po latach imponującego wzrostu – od 2010 roku przychody branży zwiększyły się z 25 mld zł do ponad 60 mld zł rocznie – po 2022 roku nastąpiło gwałtowne wyhamowanie. Dotychczasowy sukces był możliwy dzięki przewidywalnym warunkom działania: stabilnym cenom surowca, niskim kosztom pracy, rozwojowi branży płytowej i intensywnym inwestycjom w nowoczesne technologie. Dziś te atuty są zagrożone.
Polska zmaga się z najwyższymi cenami drewna w Europie, ograniczeniami w jego pozyskiwaniu, szybkim wzrostem płacy minimalnej przewyższającym tempo wzrostu wydajności, a także jednymi z najwyższych kosztów energii elektrycznej na kontynencie. W efekcie skala działalności maleje, a rentowność firm spada.
W 2024 roku zyskowność producentów mebli obniżyła się o 20%, a w segmencie drzewnym nawet od 30 do 80%. Zatrudnienie w branży spadło o blisko 30 tys. osób względem rekordowego poziomu 170 tys. pracowników. Jednocześnie rośnie import produktów z Chin, administracja USA wprowadza ograniczenia dla towarów z Europy, a dodatkowe koszty generują unijne regulacje – EUDR czy ESPR.
W tej sytuacji konieczne jest poważne spojrzenie na katalog działań naprawczych, zarówno po stronie samych przedsiębiorstw, jak i polityki gospodarczej państwa.
Jakie konsekwencje dla polskiej gospodarki może przynieść brak zdecydowanych działań naprawczych w sektorze drzewno-meblarskim?
Jarosław Michniuk: Zaniechanie działań naprawczych oznaczałoby ograniczenie skali polskiego przemysłu drzewno-meblarskiego, który odpowiada dziś za 15% polskiego eksportu. Sam sektor meblarski wysyła za granicę aż 90% swojej produkcji, dlatego ewentualne osłabienie oznaczałoby nie tylko spadek rentowności przedsiębiorstw, lecz także mniejsze wpływy do budżetu państwa. W praktyce mogłoby to prowadzić do dalszych zwolnień grupowych, a nawet bankructw.
Czy są jakieś konkretne rozwiązania, które mogłyby w realny sposób poprawić sytuację w polskiej branży drzewno-meblarskiej?
Jarosław Michniuk: Rozwiązania nie leżą wyłącznie w gestii firm – niezbędna jest spójna i długofalowa polityka państwa. Pierwszym krokiem mogłaby być stabilizacja i obniżenie cen drewna z Lasów Państwowych, co przy ich zyskach netto rzędu 700–900 mln zł rocznie jest w pełni realne. Paradoksalnie, takie działanie zwiększyłoby wpływy budżetowe, ponieważ wyższa aktywność branży przełożyłaby się na wzrost wpływów z VAT, CIT i PIT. Wystarczy jeden podpis dyrektora Lasów Państwowych.
Ważnym elementem jest również stopniowe obniżanie kosztów energii poprzez transformację energetyczną oraz dostosowanie tempa wzrostu płacy minimalnej do rzeczywistych możliwości gospodarki.
Jarosław Michniuk: Kluczowa pozostaje także aktywna rola państwa w dialogu z instytucjami unijnymi. Branża oczekuje powołania Rady Drzewno-Meblowej przy Kancelarii Premiera, której utworzenie zostało zapowiedziane, lecz po zmianach rządowych nie zostało dotąd zrealizowane. To właśnie działania systemowe przesądzą o przyszłości sektora.
Dlaczego warto wziąć udział w tegorocznym Kongresie i w dyskusji na temat przyszłości branży?
Jarosław Michniuk: Tylko wspólne i dobrze przemyślane stanowisko całej branży daje realną szansę na przeprowadzenie koniecznych zmian. Kongres jest miejscem szerokiego dialogu przedsiębiorców, którzy razem mogą wskazać kierunki rozwoju i przedstawić je decydentom.
W tym roku spotkanie ma szczególny wymiar – świętujemy 30-lecie istnienia Ogólnopolskiej Izby Gospodarczej Producentów Mebli, a po raz pierwszy obecni będą także przedstawiciele EFIC, czyli Europejskiego Stowarzyszenia Producentów Mebli. To ważna okazja, by poznać doświadczenia z rynku unijnego i wspólnie poszukiwać rozwiązań w obliczu globalnych wyzwań.
Tegoroczny Kongres zapowiada się jako wydarzenie wyjątkowo inspirujące i potrzebne, ponieważ tylko razem możemy skutecznie wpłynąć na przyszłość polskiej branży drzewno-meblarskiej.