Optymalizerka skrojona na miarę

Optymalizerki firmy Metal-Technika to maszyny, których nikomu z branży nie trzeba przedstawiać. Jako wiodący producent urządzeń do automatyzacji produkcji, firma nie boi się podejmować nietypowych wyzwań, odpowiadając w ten sposób na indywidualne potrzeby klientów z sektora obróbki drewna. Świetnym przykładem może być współpraca z jednym z największych w Polsce producentów drzwi, którego park maszynowy przed dwoma laty wzbogacił się o optymalizerkę OWD 1600. Obecnie dla tego samego klienta Metal-Technika realizuje projekt, który ma poszerzyć możliwości zastosowania optymalizerki OWD 1700.

 

Rozbudowana wersja optymalizerki OWD 1700

W swojej podstawowej konfiguracji optymalizerka OWD 1700 posiada bardzo praktyczny bufor załadowczy na podaniu materiału. Jest to bufor bez zabieraków, a elementem transportującym jest specjalna gąsienica z tworzywa. Oznacza to możliwość używania maszyny OWD 1700 także do suchego, struganego drewna bez ryzyka uszkodzenia materiału. Zaletą tak zaprojektowanego bufora załadowczego jest nie tylko wysoki komfort pracy operatora i zwiększona wydajność maszyny, która pobiera materiał w systemie ciągłym, ale również możliwość zastosowania szerszej automatyzacji na podaniu materiału.

„Zrealizowaliśmy już kilka wdrożeń, w których optymalizerka OWD 1700 jest połączona bezpośrednio ze strugarkami. Takie małe automatyzacje pozwalają na zastąpienie nieraz dwóch pracowników, którzy zajmują się przenoszeniem materiału ze strugarki i podawaniem go do optymalizerki. Teraz realizujemy dwa projekty, w których podanie warstw materiału ze sztapla na bufor optymalizerki będzie wykonywane przez roboty” – mówi Piotr Falana z firmy Metal-Technika.

 

Metodą prób i błędów

Nowością, którą Metal-Technika obecnie wdraża w optymalizerce OWD 1700 odpowiadając na potrzeby fabryki drzwi – oprócz zrobotyzowanego załadunku materiału na bufor –  jest komunikacja z programem planującym produkcję w fabryce i drukowanie danych na wyciętych elementach.

„Nasza optymalizerka będzie otrzymywała z programu zarządzającego produkcją listę cięcia przyporządkowaną do każdej palety materiału. Oprócz listy cięcia maszyna otrzyma indywidualne, niepowtarzalne dane dla każdego wyciętego elementu. Te dane muszą zostać zaszyfrowane w kodzie kreskowym i naniesione na wycięty element” – wyjaśnia Piotr Falana.

Wspólnie z klientem Metal-Technika przeprowadziła próby z drukowaniem kodów kreskowych bezpośrednio na elementach z drewna sosnowego klejonego z długości i na płycie MDF, czyli na materiale, jaki będzie optymalizowany na maszynie. O ile dla ludzkiego oka wszystko było czytelne, to czytniki kodów kreskowych nie radziły sobie z bezbłędnym odczytywaniem informacji z kodu kreskowego. Szczególnie słabe wyniki uzyskał nadruk na naturalnej fakturze drewna sosnowego. Ten system znakowania na drewnie klejonym okazał się niewystarczający także ze względu na mikrowczep, który może mieć braki kształtu, co dodatkowo wykluczyło jego zastosowanie.

Kolejnym krokiem były próby drukowania na etykietach. Ten pomysł dał 100% pewności czytelności nadruku. Dodatkowym utrudnieniem w realizowanym zamówieniu jest konieczność przyklejania etykiet dokładnie na środku długości wyciętych elementów. Należy to zrobić z dużą dokładnością i bez strat wydajności w pracy optymalizerki, dlatego Metal-Technika opracowała specjalny program wykonujący dodatkowe pozycjonowanie elementu względem stempla etykieciarki, a nie tylko piły.

„Aby zatrzymań na samo etykietowanie było jak najmniej, umieściliśmy etykieciarkę w miejscu środka najczęściej wycinanej długości. Dzięki temu w możliwie najwyższym stopniu wykorzystujemy zatrzymania materiału do cięcia i etykietowania jednocześnie. Mamy satysfakcję, że coraz więcej wiodących polskich firm, które produkują meble, drzwi, okna, program ogrodowy, galanterie drzewne, wiązary dachowe itp. wyposaża swoje parki maszynowe w nasze maszyny typowe. Równie cieszy nas fakt, że rośnie też zainteresowanie maszynami w wersjach specjalnych, którymi odpowiadamy na specyficzne wymogi klienta i profilu produkcyjnego danego zakładu” – podsumowuje Piotr Falana.

 

Fot. Metal-Technika