Naturalnie czy futurystycznie? O trendach, które podbijają wnętrza

Świat wnętrz staje dziś na osi dwóch emocji: ukojenia i zachwytu technologią. Z jednej strony – tęsknota za słońcem, morską bryzą i naturalnymi materiałami. Z drugiej – fascynacja połyskującą stalą, biomorficznymi formami i estetyką, która wygląda jak wyjęta z konceptów przyszłości. Dwa skrajnie różne kierunki, które – paradoksalnie – łączy jedno: ogromna siła wizualna i pełna dominacja w czołówce trendów nadchodzącego roku.

 

Kończący się rok udowadnia, że estetyczna różnorodność jest nie tylko mile widziana, ale i pożądana – a najmodniejsze wnętrza będą tymi, które potrafią świadomie wybrać między ciszą natury a energią przyszłości.

Morska opowieść – podwodny świat w pastelowych tonach

Wnętrza inspirowane morzem wracają, ale w zupełnie innym wydaniu. Już nie styl Hamptons z jego granatami, kotwicami i bielą dominującą we wszystkich akcentach. Współczesne wnętrza otwierają nowy rozdział: subtelne nawiązania do podwodnego świata, który zamiast ostrej marynistycznej symboliki proponuje miękkość, światło i organiczną formę.

– W domowych przestrzeniach pojawiają się muszle, koralowce i delikatne figurki koników morskich. To nie są dekoracje krzykliwe – przeciwnie, pełne elegancji, wyciszone, często występujące w postaci pojedynczego dużego elementu: misy z muszli, dekoracyjnej ryby tworzącej kompozycyjny punkt regału czy subtelnego koralowca ustawionego jak rzeźba – mówi Aldona Mioduszewska, wykładowczyni i dyrektor marketingu Galerii Wnętrz DOMAR.

Całość wzmacniają materiały naturalne, czyli dywany jutowe, grube sznury przypominające morskie liny, lniana pościel czy poduszki z jutowymi aplikacjami – drobne akcenty budujące wrażenie przebywania blisko natury. I co najważniejsze – wszystko w kolorystyce, którą trudno pomylić z ostrą marynistyką. Dominują błękity przebielone, wytonowane, lekkie jak poranny horyzont nad wodą. Pojawiają się także rozświetlone pasy, ale nie w kontrastowej wersji granat–biel. To ich spokojne, przygaszone reinterpretacje.

– Niespodzianką roku jest zieleń. I choć pozornie zewnętrzna, we wnętrzach staje się nieodłącznym elementem estetyki podwodnej: odcienie inspirowane wodorostami, zgaszone tony morskiej roślinności, akcenty koralowców w delikatnym różu lub – przeciwnie – intensywniejszych kolorach. Ten trend nie boi się monochromu, ale też nie wyklucza energii, pod warunkiem, że pojawia się ona subtelnie, niemal w roli biżuterii wnętrza. To estetyka, która koi. Wprowadza spokój. Uwalnia od nadmiaru bodźców. Tworzy przestrzeń letnich wspomnień przez cały rok – dodaje Sylwia Gulewicz-Wysocka, architektka Galerii Wnętrz DOMAR.

Futurystyczny połysk, stal i organiczne formy

Tymczasem po drugiej stronie estetycznego spektrum – trend, który nie ma w sobie nic z wyciszenia. Futuryzm 2025 to celebracja połyskującej, wypolerowanej na lustro stali. Trend odważny, efektowny, niemal scenograficzny, a jednocześnie niepokojąco elegancki. We wnętrzach pojawiają się gięte formy ze stali, często oprawione w minimalistyczny prostokąt, zawieszane na ścianach niczym obrazy. Dominuje srebro, intensywne, odbijające światło, tworzące aurę luksusu i nowoczesności. To estetyka, która lubi być widziana – jej zadaniem jest zachwycać.

– Bardzo mocnym akcentem trendu są lustra o organicznych, nieregularnych, biomorficznych kształtach. Bez ram, zawieszone jakby od niechcenia, ale robiące wrażenie obiektem sztuki współczesnej. Ten brak ramy dodatkowo potęguje futurystyczną iluzję – lustro wygląda, jakby wyrosło ze ściany, jakby było fragmentem innej rzeczywistości – wskazuje Sylwia Gulewicz-Wysocka.

– Do tego dochodzą dodatki: świeczniki, patery, czajniki, rzeźby, wszystko w błyszczącej, wypolerowanej stali, w której można się przejrzeć jak w lustrze. Wprowadzają do wnętrza światło, odbicia, grę perspektyw. A kiedy pojawia się stal młotkowana – na frontach komód, drzwiach czy dużych elementach powieszonych na ścianie – efekt przypomina salę zabaw z lustrami z dzieciństwa. Odkształcenia, zagięcia, refleksy świetlne tworzą spektakl, który sprawia, że wnętrze staje się dynamiczne, „żywe” nawet w bezruchu – wylicza Aldona Mioduszewska.

Ten trend idealnie wpisuje się w moment, w którym żyjemy – erę dominacji AI, przyspieszenia technologicznego, intensywnego rozwoju nowych form projektowych. Co ciekawe, futurystyczny połysk stali doskonale komponuje się zarówno z inspiracjami Bauhausowskimi, w których metal był kluczowym materiałem, jak i z drewnem czy ciemną skórą. To dowód, że futuryzm 2025 to nie tylko chęć zachwytu technologią, ale i poszukiwanie dialogu między historią, rzemiosłem a współczesnością.

Dwa światy, jedna decyzja

Mijające 12 miesięcy nie dają jednoznacznych wskazówek. Nie narzucają jednego dominującego stylu. Umożliwiają wybór – między przestrzenią, która uspokaja, a tą, która elektryzuje, między jutowym sznurkiem a wypolerowaną stalą, między wnętrzem, które pachnie wspomnieniem wakacji, a takim, które wygląda jak zapowiedź jutra.

A jeśli chcemy zobaczyć oba te światy na żywo, dotknąć ich, porównać i sprawdzić, który z nich jest naprawdę nasz – najlepszym miejscem, by to zrobić, pozostaje Galeria Wnętrz DOMAR. Tu naturalne i futurystyczne trendy nie tylko widać, ale przede wszystkim można ich doświadczyć.

 

Salon INTERNO ITALIANO, Galeria Wnętrz DOMAR

Rado Keramik, salon ITALMEBLE, Galeria Wnętrz DOMAR

Regał Rocket, salon ITALMEBLE, Galeria Wnętrz DOMAR

Krzesło wypoczynkowe HALVREBENE, salon JYSK, Galeria Wnętrz DOMAR

Narożnik Todos, salon Wnętrza VOX, Galeria Wnętrz DOMAR

Zakres odległości Promień: Km

0
Kategorie
ładowanie…

Dojazd

Wskazówki dojazdu

Pokaż dystans w

Użyj mojej lokalizacji, aby znaleźć najbliższego dostawcę usług