Króliczki Playboya

Pomysł na krzesło wpadł dwa lata temu, gdy Dixon zrobił gruntowne przeprojektowanie w biurze agencji reklamowej McCann Erickson w Nowym Jorku. Londyńskiemu projektantowi nie jest obce wykończania wnętrz – przekształcał przestrzenie dla handlu detalicznego, restauracji i clubów.
Tom Dixon po wielu bezowocnych poszukiwaniach biurowego krzesła, wytrzymałego i odpornego na intensywne użytkowanie i jednocześnie wygodnego oraz charakterystycznego, postanowił zaprojektować własne.
I tak powstało krzesło Y, które jest niezwykle ergonomiczne, daje ono wygodne podparcie dolnej części kręgosłupa i komfortowo zamyka oparcie łopatek. Mieszanka nylonu ze szkłem zapewnia mu odporność na uszkodzenia oraz elastyczność. Jego charakterystyczna sylwetka w sali konferencyjnej w kolorach czarnym i białym bardziej przypomina króliczki Playboya niż miejsca do spoczynku.
 

.