Gospodarka leśna bez certyfikatu to gra w rosyjską ruletkę z polskim PKB. Czas na fakty, nie emocje

9 stycznia w Warszawie odbyło się jedno z najważniejszych spotkań dla przyszłości polskiego przemysłu drzewnego. Przy jednym stole, w atmosferze trudnego, ale niezbędnego dialogu, zasiedli przedstawiciele administracji publicznej, Kancelarii Prezydenta (Minister Sławomir Mazurek), Parlamentu (Posłowie Paweł Sałek, Małgorzata Golińska), Lasów Państwowych, związków zawodowych oraz liderzy rynku drzewnego i papierniczego, w tym Kronospan, MM Kwidzyn, Stora Enso, Mondi i Stelmet.

 

Temat? Przyszłość. A konkretnie: czy polskie lasy i polski przemysł będą częścią globalnego rynku, czy wybierzemy gospodarczą izolację.

W debacie po raz kolejny powrócił wątek certyfikacji (FSC/PEFC), często przedstawianej w przestrzeni publicznej jako „koszt”, „ograniczenie” lub „zbędny obowiązek”. Tymczasem perspektywa biznesowa i ESG pokazuje zupełnie inny obraz. Dyrektor Hubert Durczak, reprezentujący Kronospan, wraz z Bartoszem Bezubikiem (wiceprezydent Stowarzyszenia Producentów Płyt Drewnopochodnych), przedstawił kompleksowe stanowisko branży, które łączy twardą ekonomię z odpowiedzialnością społeczną.

Dlaczego utrzymanie certyfikacji w Regionalnych Dyrekcjach Lasów Państwowych jest dziś racją stanu?

1. EKONOMIA: To nasz paszport do eksportu. Globalne rynki działają w systemie naczyń połączonych. Polscy producenci płyt, papieru i mebli są częścią międzynarodowych łańcuchów dostaw, w których certyfikacja nie jest opcją, lecz warunkiem wejścia. Brak FSC lub PEFC oznacza automatyczne wykluczenie z tych łańcuchów. A jeśli nie sprzedajemy produktów na rynki zachodnie, spada popyt na surowiec z polskich lasów. To nie ideologia. To matematyka.

2. PRAWO (EUDR) i TRANSPARENTNOŚĆ. Audyty to nie „inwigilacja”. W dobie wchodzącego rozporządzenia EUDR (o wylesianiu), transparentność jest walutą. Certyfikat to niezależne potwierdzenie dla świata: „W Polsce gospodarka leśna jest prowadzona legalnie i wzorowo”. Bez tego dowodu, polskie drewno staje się surowcem podwyższonego ryzyka. Certyfikacja nie definiuje, jak prowadzić gospodarkę leśną, nie odbiera kompetencji leśnikom, nie zastępuje prawa krajowego, ale tłumaczy gospodarkę leśną na język rynku, który opiera się na dowodach, weryfikowalności i zaufaniu.

3. ESG i ASPEKT SPOŁECZNY (Ludzie). To argument często pomijany, a kluczowy. Certyfikacja to wentyl bezpieczeństwa dla pracowników leśnych i lokalnych społeczności. To gwarancja przestrzegania norm BHP, godziwych wynagrodzeń i zakazu pracy dzieci. Konsument – przysłowiowy „pan Kowalski” – chce mieć pewność, że jego podłoga czy szafa powstały w etyczny sposób.

4. WIARYGODNOŚĆ. Jako Kronospan jesteśmy audytowani permanentnie. To standard nowoczesnego biznesu. Tego samego oczekujemy od naszego strategicznego partnera, Lasów Państwowych.

Dziękujemy za możliwość merytorycznej rozmowy w Warszawie. Wierzymy, że przedstawione argumenty pozwalają spojrzeć na certyfikację nie jak na zagrożenie, lecz jak na najsilniejsze narzędzie budowania konkurencyjności i wiarygodności polskich lasów. Polski przemysł drzewny mówi jednym głosem: Potrzebujemy podaży stabilnych ilości lub stabilnej podaży surowca drzewnego. Potrzebujemy certyfikowanego surowca. Potrzebujemy współpracy.

Jeden głos

Polski przemysł drzewny mówi jednym głosem, potrzebujemy:
– stabilnej podaży surowca,
– surowca certyfikowanego,
– współpracy.

( Kronospan)

Na zdjęciu u góry, od lewej: dyrektor ds. zakupu surowca drzewnego Kronospan Polska, Hubert Durczak, Sławomir Mazurek, b. wiceminister, doradca społeczny w kancelarii Prezydenta RP oraz Bartosz Bezubik, wiceprezydent Stowarzyszenia Producentów Płyt Drewnopochodnych. Fot. Kronospan

Zakres odległości Promień: Km

0
Kategorie
ładowanie…

Dojazd

Wskazówki dojazdu

Pokaż dystans w

Użyj mojej lokalizacji, aby znaleźć najbliższego dostawcę usług