Goryle_Qeeboo

Marka QeeBoo na III edycji targów Warsaw Home Expo

Międzynarodowe Targi Wyposażenia Wnętrz Warsaw Home Expo już za nami. Podwarszawski Nadarzyn podczas czterech dni trwania targów stał się miejscem spotkań projektantów, artystów, producentów i miłośników wzornictwa użytkowego. Wśród wystawców nie zabrakło również marki QeeBoo.

 

 

Z roku na rok targi cieszą się coraz większą frekwencją, a ilość wystawców wzrasta. To największa wystawa wnętrzarska w kraju. Wystawcy prezentowali swoje produkty aż w pięciu halach wystawowych: Kitchen, Interior Finish, Deco, Furniture i Selected Design. Podczas targów zaprezentowano najnowszą ofertę całej branży mebli i dodatków. Mogliśmy również obejrzeć wiele designerskich perełek, a także spotkać się z ich twórcami.

 

Qeeboo na Home Expo

W Hali F (Selectec Design) mogliśmy podziwiać najsłynniejsze projekty marki QeeBoo, które zostały zaprezentowane na stoisku BM Housing. QeeBoo stawia sobie za cel produkcję designerskich, rozpoznawalnych i zapadających w pamięć, ale stosunkowo niedrogich mebli i dodatków z tworzyw sztucznych. To przedmioty użytku codziennego potraktowane z przymrużeniem oka. Z marką współpracują tak znani projektanci jak Nika Zupanc, Andrea Branzi, Marcel Wanders, Richard Hutten czy Job Smeets i Nynke Tynagel ze Studia Job. W wyniku ich kreatywności powstają nie tylko funkcjonalne, ale i pełne emocji przedmioty o działających na wyobraźnię formach. Takie też było stoisko QeeBoo. Przestronna i niezwykle okazała wystawa zwracała uwagę i przyciąga tłumy odwiedzających. Wśród wystawianych produktów znalazły się najsłynniejsze projekty założyciela marki, Stefano Giovannoni oraz niezwykle utalentowanej słoweńskiej projektantki Niki Zupanc.

 

Stoisko budzące zachwyt

Przy wejściu na stoisko gości witało stado kolorowych królików – w różnorodnych barwach i materiałach, zróżnicowanych wielkością. Rabbit to wygodne krzesło, zabawka lub dekoracja – co kto woli. Jest produkowane w wielkościach dla dorosłych i dla dzieci, a także w wersji podświetlanej, która może pełnić funkcję lampy. Obok na straży stanęła słynna różowa lampa Kong wraz ze swoimi mniejszymi braćmi, każdy w innym kolorze. Tuż za nimi, swe zęby szczerzyły stojaki na parasole Killer (zaprojektowane przez Studio Job).

Na stoisku bardzo dobrze zostały wyeksponowane krzesła Ribbon oraz rewelacyjne lampy Cherry zaprojektowane przez Nikę Zupanc, które swą zaskakującą formą zachwycały odwiedzających. Uwagę zwracały również krzesła Loop i fenomenalne lustra Plateau, które można pomylić z tacami. Zachwyt wzbudzały również stoliki kawowe Ming. Choć wykonane z polietylenu, do złudzenia przypominają wazy z chińskiej porcelany.

 

Stefano Giovannoni – honorowy gość targów

W piątek, wystawę odwiedził sam założyciel marki, Stefano Giovannoni. Ten słynny projektant, to prawdziwa instytucja we współczesnym świecie designu. Tworzy rzeczy atrakcyjne dla szerokiego grona odbiorców, a zarazem łatwo rozpoznawalne i zapadające w pamięci. Stefano Giovannoni lubi żywe kolory i chętnie inspiruje się kulturą masową. Jego projekty mają nie tylko zabawny wygląd, ale wyróżniają się też funkcjonalnością i ergonomią. Projektuje zarówno bestsellerowe meble, jak choćby krzesła i stoły Murano Vanity oraz stołek Bombo dla Magis, jak również akcesoria kuchenne, ceramikę i armaturę łazienkową, sprzęt AGD, oświetlenie i akcesoria do wnętrz, zegarki, oprawki do okularów oraz wnętrza prywatne i komercyjne. Jego prace znajdują się w zbiorach najsłynniejszych muzeów, m.in. Centre Georges Pompidou w Paryżu i Museum of Modern Art w Nowym Jorku.

 

Kolejnym gościem targów była Nika Zupanc. Projektantka swoją prelekcję miała w czwartkowe popołudnie. Mimo młodego wieku, już została uznana za ikonę designu. Swoją uwagę w świecie designu Nika Zupanc zwróciła lalkami Voodoo Dolls a prawdziwą sławę przyniosła jej lampa Lolita zaprojektowana dla marki Moooi. Poza pracami dla znanych producentów, projektantka ma również własną markę La Femme et la Maison oraz udane ekspozycje i instalacje na Milan Design Week, imprezie towarzyszącej targom ISaloni w Mediolanie.

error: Content is protected !!